Obecnie 208 forumowiczów jest online
Obecnie 208 forumowiczów jest online
Wymieniaj się doświadczeniami związanymi z zarządzaniem agencją oraz strategiami rozwoju.
Poprowadź mnie
star_border
Odpowiedz

Sensowna liczba klientów na specjalistę

Student ✭ ✭

Kolejny temat, który może rozrusza towarzystwo Emotikon: Szczęśliwy Oczywiście wiem, że wszystko zależy od "wielu czynników" ale... jaka jest sensowna liczba klientów obsługiwanych przez specjalistę Adwords (żeby nie było w takiej jednej firmie od pozycjonowania). Jaki sensowny algorytm przyjmujecie? A może jakieś podejście finansowe?

Zdobyłem się na kreatywny podpis Emotikon: Szczęśliwy
Odpowiedź eksperta 1verified_user

Sensowna liczba klientów na specjalistę

Wschodząca Gwiazda

Rafał tu nie ma reguły, wchodzi czynnik "kumatości" specjalisty :-), czy kampanie są czasochłonne itp. Tak naprawdę, to musisz to trochę robić na tzw. czuja. Jak specjalista zaczyna coś nawalać, to albo zaczyna wolniej pracować albo ma za dużo obowiązków :-). Po prostu porozmawiaj wtedy z nim i oceń czy już jego MCK jest pełne :-). 

Sensowna liczba klientów na specjalistę

Student ✭ ✭

Ajajaja... ustalmy jedną rzecz - ja nie pytam jak dociążyć i jak oszacować czy MCK jest "pod korek". Ważna jest końcówka: "Jaki sensowny algorytm przyjmujecie? A może jakieś podejście finansowe?" Chodzi o Wasze doświaczenie.

 

Twoją podpowiedź też można rozwinąć o najsensowniejszą rzecz, np. uznaję, że jest pełny bo obowiązki specjalisty przy obsłudze to średnio 5 godzin bo resztę musi mieć na douczenie się, rozwój, pisanie tekstów... W to wchodzi też tzw. "kultura organizacyjny firmy" Emotikon: Szczęśliwy

 

Zdobyłem się na kreatywny podpis Emotikon: Szczęśliwy

Dot.: Sensowna liczba klientów na specjalistę

Student ✭

Jeżeli prowadzisz firmę, a nie fundację, to zakładam że jedynym sensownym algorytmem jest ocena finansowa. Wyrażona w pieniądzach zarabianych na ten moment lub w przyszłości.

 

A algorytm jest prostacki, tylko jak zwykle chodzi o szczegóły...

 

Do dyspozycji masz średnio 168h pracy w miesiącu więc odcinając od tego

 

  • X% na niezaraportowany czas (nigdy pracownik nie wyraportuje 100%, bo musi mieć czas na przerwy, chodzenie do toalety, czy pogawędki z kumplami - a jak raportuje 100% to znaczy że kręci) 
  • Y% na zadania rozwojowe danego pracownika (szkolenia, czytanie newsów, "zwykłe" prace pożerające więcej czasu bo ich jeszcze nie umie etc.)
  • Z% na zadania organizacyjne (spotkania zespołu, obsługa firmowych narzędzi etc.)
  • Q% na zadania marketingowe (pisanie artykułów, udział w konferencjach etc.)

pozostaje ci ilość godzin V którą może przeznaczyć na prace z klientem. A tu już prosta droga do tego, aby wiedzieć ilu konkretnych klientów (bo zakładam, że są klienci którym trzeba poświęcać różną liczbę godzin)  może obsłużyć jednocześnie.

 

Oczywiście z czasem przychodzi wprawa w tym, aby w konkretnym zespole / firmie stale nie przeliczać X, Y, Z i Q tylko założyć określony budżet reklamowy na jednym MCK przypadającym na jednego pracownika. Taka średnia wartość. 

 

I tutaj docieramy do sedna - przynajmniej ja stosuje do tego pomiar właśnie wartości budżetów reklamowych na MCK per pracownik. 

 

 

Sensowna liczba klientów na specjalistę

Profesjonalista ✭ ✭

To co Marcin napisał może być w przybliżeniu zgodne z prawdą, ale bardziej zgadzam się z pierwszą częścią, czyli wynik finansowy, ale to się nie do końca tak da.

 

Możesz też dogadać się w sposób bardziej ekonomiczny - rozliczenie od obsługiwanych budżetów - wtedy zawsze to się będzie opłacać.

 

De Facto jak nie czujesz przemęczenia to sam obsługuj. Jak masz za dużo klientów to ja z chęcią przygarnę Emotikon: Język

Pozdrawiam serdecznie,
Rafał Dziurowicz